Podłączanie akumulatora – kolejność podpinania klem

Ze względu na to, że współczesne pojazdy są bogato wyposażone w elektroniczne systemy bezpieczeństwa oraz urządzenia dbające o nasz komfort podczas jazdy, coraz więcej kierowców decyduje się powierzać ich obsługę profesjonalnym serwisom. I jest to słuszne i wygodne podejście, jednak są sytuacje, w których wiedza na temat podłączania akumulatora może się przydać. 

Podłączanie akumulatora – awaryjne uruchomienie pojazdu 

Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której koniecznie musimy gdzieś pojechać – czy to ze względów rodzinnych czy związanych z wykonywaną pracą. Tymczasem może okazać, że nasz akumulator został rozładowany z powodu usterki jakiegoś urządzenia, długiego postoju na mrozie czy po prostu pozostawienia włączonych świateł na noc. Wtedy nie pozostaje nam nic innego jak podłączanie akumulatora do samochodu sąsiada i tu przydać może się nam znajomość prawidłowej kolejności podpinania klem. Najpierw podłączamy czerwony przewód do bieguna dodatniego naszego samochodu, a następnie do bieguna dodatniego dawcy prądu. Przewód czarny podłączamy najpierw do bieguna ujemnego akumulatora samochodu sprawnego, a następnie do masy w komorze silnika naszego pojazdu. Dopiero wtedy można uruchomić silnik. 

Podłączanie akumulatora – wymiana akumulatora 

Podłączanie akumulatora – kolejność podpinania klem

Ten przypadek w dzisiejszych czasach jest często bardzo ryzykowny, ze względu na kilka rzeczy. Po pierwsze, odłączając akumulator wymagający naładowania lub wymiany, bez podtrzymania napięcia, utracimy wszystkie zapisane w komputerze samochodu dane. Po drugie – po podłączeniu nowej baterii, będziemy musieli dokonać jej adaptacji, czyli wprowadzenia jej do jednostki centralnej. W przeciwnym razie narazimy się na wieczne niedoładowywanie nowego akumulatora i obniżenie jego sprawności. Jeśli jednak mimo wszystko zdecydujemy się to zrobić, to najpierw podłączamy biegun dodatni, a następnie ujemny. 

Podłączanie akumulatora – ładowanie prostownikiem 

Chcąc utrzymać akumulator jak najdłużej w dobrej kondycji, powinniśmy okresowo sprawdzać jego napięcie za pomocą multimetru. Jeśli okaże się, że jego napięcie wynosi powyżej 10.5 V, mamy szansę go uratować, ale potrzebuje on długotrwałego i głębokiego ładowania. 

Jeśli będziemy nadal chcieli ładować akumulator samodzielnie, należy najpierw go wymontować, zachowując wszystkie zasady bezpieczeństwa i odłączając najpierw klemę ujemną (czarny przewód), a następnie dodatnią (czerwony przewód). 

W przypadku ładowania prostownikiem kolejność podpinania zacisków nie ma aż takiego znaczenia, ale trzeba bezwzględnie pamiętać o tym, żeby prostownik był wówczas wyłączony. Dopiero po podpięciu obu biegunów, włączamy prąd. 

 

Podłączanie akumulatora – czy warto robić to samemu? 

Biorąc pod uwagę względy bezpieczeństwa, zarówno naszego, jak i pojazdu na pewno trzeba rozważyć wizytę w profesjonalnym warsztacie. Przemawia za tym także konieczność posiadania dodatkowego źródła prądu, np. trzeciego akumulatora czy specjalistycznej ładowarki, a bardzo często również urządzenia diagnostycznego. W podjęciu właściwej decyzji pomoże nam np. serwis Battery Point – wystarczy zadzwonić, aby otrzymać bezpłatną konsultację i w razie potrzeby umówić wizytę w najbliższym warsztacie. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *